Nawet 6 mld zł rocznie ucieka z rynku OZEZielona transformacja warta miliardy złotych blokuje się na biurokracji
By: Minerva Skala rynku robi wrażenie, ale jeszcze większe znaczenie ma jego potencjał. Z analiz wynika, że niska konkurencja w zamówieniach publicznych może podnosić ceny inwestycji o 5-20%. W polskich realiach oznacza to nawet 14-28 mld zł rocznie utraconej wartości dla całej gospodarki, a w samym segmencie OZE to od około 1,5 do 6 mld zł rocznie. Rynek formalnie otwarty, w praktyce zamknięty. Te same firmy wygrywają większość przetargów Paradoks polega na tym, że choć zielona transformacja przyspiesza, dostęp do niej pozostaje mocno ograniczony. Zdarza się, że postępowania kończą się bez żadnej oferty lub są unieważniane, co dodatkowo spowalnia inwestycje. W praktyce oznacza to, że znaczna część rynku trafia do bardzo wąskiej grupy firm. - Polska transformacja energetyczna przyspiesza, ale dostęp do publicznych pieniędzy wciąż jest ograniczony - mówi Wiktor Gaweł, CEO i współzałoż Papierologia zamiast konkurencji. Firmy przegrywają jeszcze przed startem Źródłem problemu nie jest więc rynek ani brak wykonawców, lecz sposób jego funkcjonowania. Przygotowanie jednej oferty w przetargu OZE zajmuje od 20 do nawet 300 roboczogodzin, angażuje kilka osób i generuje koszty sięgające od kilku do kilkudziesię OZE to nie tylko 32,9 mld zł - to rynek o dużo większym, niewykorzystanym potencjale To właśnie ten mechanizm sprawia, że rynek wart dziś 32,9 mld zł funkcjonuje znacznie poniżej swojego potencjału. Większa liczba wykonawców oznaczałaby nie tylko większą konkurencję cenową, ale przede wszystkim szybsze tempo realizacji inwestycji, lepsze wykorzystanie środków publicznych i większy udział firm w transformacji energetycznej. Przy bardziej otwartym i konkurencyjnym systemie, wartość branży OZE w przetargach byłaby wyższa nawet o kilka miliardów złotych rocznie. https://www.useminerva.com/ End
|
|